środa, 22 stycznia 2014

CHAPTER 3. CHINA. THE GREAT GREAT WALL





不到长城非好汉 - to zdanie zapadło w pamięć niejednemu Chińczykowi. Oznacza ono, że ten, kto nie dotarł na mur chiński, nie może zwać się prawdziwym Hanem. Chińczykami co prawda nie jesteśmy, ale nie odwiedzić tego obiektu byłoby wstydem.

Jako że rezydujemy obecnie w Qinhuangdao, wybraliśmy się na mur własnie w Qinhuangdao. Wskazówka dla podróżników: w Qinhuangdao Mur Chiński ma swój początek (老龙头) i potem ciągnie się przez wzgórza do Pekinu i dalej. Z historycznego punktu widzenia, Wielki Mur w Qinhuangdao miał znaczenie strategiczne, bowiem tworzył bramę do Pekinu. Jeżeli więc została ona otworzona, wrogowie mieli otwartą drogę do inwazji stolicy.

Nie wyobrażajmy sobie, że Mur składa się tylko z jednej części - muru. Otóż na niego składa się cały szereg budowli, każda mająca osobne przeznaczenie.

Część chińskiego muru została zburzona i później odbudowana, dlatego często można trafić na fragmenty, który wyłącznie imitują stary mur.

Jak już pisałam, Mur stanowi ważne miejsce w tradycji i kulturze Hanów. Dlatego też  wiele par młodych robi sobie tutaj zdjęcia, na pięknym tle gór. Panna młoda - tradycyjne w czerwonej sukni.

Wspinaczka z początku wydawała się błahostką, jednakże z biegiem czasu całkowicie zmieniłam swoje zdanie. Nie obyło się bez zakwasów.
Tutaj stoimy w kolejce (jak zwykle!) do kolejnej części muru. Aby tam dojść, czekał nas mały quest... Zaraz się przekonacie!

W międzyczasie - wciąż zadziwia mnie determinacja młodych (jak domniemuję). Ileż czasu musieli poświęcić aby wyżłobić w murze tak głębokie chińskie znaki? Szacunek dla wytrwałości, nagana dla nieuszanowania.


A oto nasze małe wyzwanie. Otóż, aby dotrzeć do dalszego fragmentu Muru, należało się wspiąć po drabinie. Nie jest to jednak zwykła drabina, tylko drabina bardziej przystosowana dla Chińczyków niż Europejczyków.  Chińczycy są z natury niżsi niż Europejczycy, co spowodowało ataki klaustrofobii na niektórych moich znajomych.

Jednakże otuchy dodały nas udane zmagania Chińczyków. Jak widać - każda metoda znajdzie swojego wyzwacę. Liczy się tylko osiągnięty cel - pokonanie przeszkody!

Widok z wyższej partii Muru.

Część muru jest nieremontowana. Tutaj możecie zobaczyć, jak to wygląda.

W tamten dzień w powietrzu unosiła się mgła lub smog. Nie jestem w stanie sprecyzować. Jednakże po dotarciu na szczyt zobaczyliśmy taki oto piękny widok na pewne jezioro. Postanowiliśmy, że pewnego dnia na pewno tam dotrzemy! Czy nam się udało? Zobaczycie w kolejnych postach!

1 komentarz:

  1. hej ! co do tych imion i nazwisk wyrytych na ceglach to z tego co mi wiadomo zrobili to ludzie, ktorzy budowali mur. Jak wiadomo mur chinski jest zarowno bardzo piekny jak i przerazajacy, gdyz nazywa go sie rowniez najwiekszym i najdluzszym cmentarzem ludzkim-mowa tu o ludziach ktorzy zgineli podczas jego budowy i zostali pochowani (o ile mozna to tak okreslic) w fundamentach ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń