poniedziałek, 24 marca 2014

CHAPTER 11. CHINA. PEKIN. KULTUROWY ZAWRÓT GŁOWY




Chińska pogoda czyni cuda. Jako że powróciłam z wojaży po Chinach i z powrotem siedzę w moim Qinhuangdao, które swoją drogą jest dość zimnym miejscem, porównując Chiny w całości, więc nie wyobrażacie sobie mojego zdziwienia, kiedy nagle za oknem zrobiło się kolorowo i przyjemnie.  Wcześniej było tutaj 9-10 stopni aż tu wczoraj, znienacka 23 stopnie! Popytałam Chińczyków i powiedzieli, że takie zmiany są tutaj coroczne i jest to totalnie normalne że z dnia na dzień temperatura zmienia się o 13 stopni...

Niemniej, zaskoczenie związane z pogodą doprowadziło mnie do banału.
Często myślimy, że zmiany są dobre.

Ale
nie za szybkie
nie za wolne

Najlepiej to tylko mówić, że zmiany są w porządku, a tak naprawdę cicho przyzwalać na stan obecny.

I narzekać.
A to na to, że nie mamy za co kupić nowych butów, aparatu, laptopa, samochodu, domu, żony....

A powinniśmy wziąć tylko przykład zza okna. Kurczę, no przecież jeżeli takie drzewo daje radę i wytrzymuje ekstremalne warunki (pogodowe), to czemu my nie!























Przy okazji, zdjęcia zostały pstryknięte w obrębie Świątyni Niebios. Bardzo fajne miejsce, jeżeli jeszcze ma się farta i trafi się na dzień praktycznie bez smogu, widoki są przyjemne dla oka. Lepiej sobie jednak zarezerwować na nią trochę czasu, bo jest to nie tylko świątynia, ale również kompleks parkowy i kryje się w nim wiele mniejszych i większych tradycyjnych architektonicznych perełek.


Cena również niczego sobie:
w sezonie bilet normalny - 15 RMB, bilet ulgowy - 7.5 RMB
poza sezonem bilet normalny -  10 RMB, bilet ulgowy 5 RMB

8 komentarzy:

  1. Świątynie Nieba odwiedziłam pierwszego dnia mojego pobytu w Chinach, także mam duży sentyment do tego miejsca :) I też miałam wtedy taką piękną pogodą <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to znak, że piękna pogoda jest zawsze, gdy Polacy odwiedzają to miejsce :)

      Usuń
  2. Nam też akurat wtedy pogoda dopisała. Niesamowite wrażenie robi ta świątynia, kiedy jest pięknie i słonecznie!
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wspomniałam, mam wrażenie, że Polacy mają fuksa, jeżeli chodzi o zwiedzanie tego miejsca i warunki atmosferyczne:)

      Usuń
  3. Robi wrażenie XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ekstra ta świątynia! Odlot (do nieba)!
    Pozdrawiam, Aśka

    P.S. A teraz mi się przypomniało, że yuany przezywaliśmy czasami "rambutany" od tego oficjalnego skrótu waluty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezła nazwa:) tylko pojęcia nie mam, czemu mi się kojarzy z orangutanami haha:)

      Usuń